Strona główna » Blog » Niewypłacalność a zagrożenie niewypłacalnością

Niewypłacalność a zagrożenie niewypłacalnością

https://kamilgrabarczyk.pl/blog/niewyplacalnosc-a-zagrozenie-niewyplacalnoscia/

Przedsiębiorca jest podatny na niewypłacalność, gdy jego sytuacja finansowa wskazuje na możliwą niewypłacalność w przyszłości. Ryzyko to stan, który wyklucza możliwość wystąpienia niewypłacalności, która jednak jeszcze nie wystąpiła. Wszystko, czego potrzeba, to niewielka doza prawdopodobieństwa, wyrażona zwrotem „może wystąpić”. Czym różni się niewypłacalność a zagrożenie niewypłacalnością?

Postępowanie restrukturyzacyjne może być prowadzone wobec dłużnika niewypłacalnego lub zagrożonego niewypłacalnością.

Ponieważ Prawo restrukturyzacyjne jest przeznaczone zarówno dla dłużników niewypłacalnych, jak i znajdujących się w trudnej sytuacji. Przy ocenie potencjalnych zastosowań reformy strukturalnej zupełnie nieistotne jest rozważenie, czy dłużnik jest już niewypłacalny lub jest nim zagrożony, czy zastosowanie reformy strukturalnej do systemu prawnego złożone przez wierzyciela uważa się za bezzasadne. Kryterium brzegowym nie jest zatem rozróżnienie między tymi dwoma stanami. Tylko raczej to, czy dług jest niedopuszczalny, czy też nie, lub czy dłużnik jest w stanie spłacić.

Przez dłużnika zagrożonego niewypłacalnością należy rozumieć dłużnika, którego sytuacja ekonomiczna wskazuje, że w niedługim czasie może stać się niewypłacalny.

Idea ryzyka niewypłacalności wywodzi się z prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa i tak naprawdę determinowana jest jedynie wysokością planowanych wydatków i przychodów. Jeżeli dofinansowanie przeznaczone jest na pokrycie przyszłych przewidywanych wydatków. Wynikających z już zawartych umów, a także konkretnych przychodów, które nie wystąpiły, istnieje ryzyko niewypłacalności. Przykładowo przedsiębiorca, który na wiosnę zakupił maszynę do przerobu zboża na olej. S terminem płatności odroczonym do jesieni, kiedy to ma otrzymać pieniądze ze sprzedaży oleju. To narażony jest na ryzyko niewypłacalności, gdyż oficjalne informacje w przypadku dotkliwej suszy wiosennej jest pewne. Że w danym roku nie będzie zbiorów. Prawdopodobieństwo, że przychody będą zgodne z oczekiwaniami, jest niskie, w związku z czym zadłużenie nie będzie już spłacane w terminie.

Kiedy jestem niewypłacalny? Niewypłacalność a zagrożenie niewypłacalnością

Z punktu widzenia zarządu firmy istotne jest ustalenie momentu niewypłacalności. Termin, o którym mowa w art. 21 Prawa Upadłościowego, 30-dniowy termin na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości, którego niedopełnienie będzie miało negatywne skutki dla zarządu. Zdolność do spłaty zobowiązań należy szczegółowo przeanalizować już w momencie wystąpienia pierwszego opóźnienia. W spłacie wynikającego z braku sposobów płatności, którymi dysponuje przedsiębiorca. Jeśli w najbliższej przyszłości możliwe będą prawdziwe pieniądze, można założyć, że niewypłacalność jeszcze nie nastąpiła. Kwestię czasu, po jakim dłużnik może rozpoznać utratę zdolności do spłaty zadłużenia, reguluje art. 11 ust. 1a Prawa Upadłościowego. Wynika, że ​​warunek ten należy uznać za występujący po upływie 3 miesięcy od chwili, w której najstarszy z niespłaconych długów stał się wymagalny.

niewypłacalność a zagrożenie niewypłacalnością – oddalenie wniosku o ogłoszenie upadłości

Jeżeli dłużnik jest w dalszym ciągu zdolny do terminowej spłaty zadłużenia i nie istnieje ryzyko utraty zdolności do regulowania swoich wymagalnych zobowiązań finansowych w krótkim terminie, sąd może odmówić zastosowania prawa upadłościowego pomimo istnienia przesłanki zadłużenia w art. 11 ust.2 Prawa Upadłościowego. Sytuację tę można jednak łatwo zrozumieć jako ryzyko niewypłacalności, w przypadku złożenia odpowiedniego wniosku należy rozpocząć proces restrukturyzacji.

czytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *